Warning: Use of undefined constant ddsg_language - assumed 'ddsg_language' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/zoopsycholog/public_html/blog/wp-content/plugins/sitemap-generator/sitemap-generator.php on line 45
Zanim przygarniesz psa lub kota | BLOG ZOOPSYCHOLOGA * kociego i psiego psychologa * * specjalisty relacji człowiek - zwierzę towarzyszące * behawiorysty

Zanim przygarniesz psa lub kota

"W życiu cokolwiek oswoisz stajesz się za to odpowiedzialny" (Antoine de Saint-Exupery, "Mały Książe")

Jeśli myślisz o przygarnięciu zwierzaka (psa lub kota) Twoja miłość do niego musi zawierać, najkrócej mówiąc, trzy podstawowe kwestie:

1) CZAS;
2) PIENIĄDZE;
3) WIEDZĘ.

Jeśli masz problem z choć jednym z tych elementów to najpierw go uzupełnij, a dopiero potem pomyśl o zwierzaku.

Zanim przygarniesz psa lub kota, zastanów się poważnie i razem z resztą domowników odpowiedzcie sobie na pytania:

  • Jakie mamy plany na najbliższe kilkanaście lat?

Zarówno pies jak i kot należą do zwierząt żyjących kilkanaście lat. Czy zdajecie sobie z tego sprawę? W jakim wieku będziecie za lat np. 15 – czy podołacie obowiązkom opieki nad zwierzęciem? Co przez te lata będziecie robić – czy planujecie emigrację, długie wyjazdy, delegacje, studia w innym mieście? Czy przez ten czas zapewnicie mu należytą opiekę? Czy w Waszym życiu na pewno jest  miejsce na czworonożnego towarzysza i kilkunastoletnie zobowiązania?

  • Czy mamy tyle czasu?

Możemy mieć dużo czasu w weekendy i planować długie spacery z psem w niedzielne popołudnia. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet najdłuższy i najwspanialszy spacer w niedzielę wieczorem nie wystarczy na długo – w poniedziałek rano znowu trzeba wstać i wyprowadzić swojego psa.

Pies, szczególnie aktywny MUSI się wybiegać i pójść na długi spacer. W przeciwnym razie znajdzie inny sposób "wyżycia się" i np. zacznie biegać w kółko po domu lub obgryzać drzwi wejściowe. Wśród moich klientów ten problem pojawia się najczęściej, ponieważ brak ruchu, którego wymaga charakter danego psa jest źródłem wielu problemów behawioralnych i psychicznych.

Przygarniając psa, niezależnie od rasy trzeba przynajmniej 3 razy dziennie wyjść z nim na spacer. Zależnie od potrzeb psa powinien on trwać od 20 do 60 minut. To daje łącznie od godziny do trzech godzin dziennie, niezależnie od pogody, Twojego zmęczenia czy choroby.

Niektóre rasy psów, np. beagle powinny codziennie na spacerze przebiegać 10 km. Masz tyle siły? Beagle są także przykładem psów, które NIE MOGĄ zostać same nawet przez 5 godzin. Pozostając same zaczynają wszystko niszczyć. Jeśli chodzisz do szkoły lub pracy, taki pies po prostu nie nadaje się dla Ciebie. Wybierz więc psa lub kota o takim temperamencie, który będzie pasował do Twojego temperamentu (np. psy pracujące lub sportowe są najlepsze dla bardzo aktywnych właścicieli).

Nie wszystkie koty także dobrze znoszą długotrwałe samotne pobyty w domu. Potrafią wówczas załatwiać się na rzeczy swojego właściciela lub niszczyć różnorodne przedmioty, demonstrując w ten sposób swoją tęsknotę. Dlatego w przypadku kotów również musisz poświęcić im sporo czasu np. na wspólną zabawę. Z mojego doświadczenia wynika, że nie zawsze sprawdza się przygarnięcie kolejnego kota, by ten pierwszy miał towarzystwo. Owszem, czasami to pomaga, ale nie zawsze.

  • Czy mamy tyle pieniędzy?

Opieka nad zwierzęciem, obowiązki i zapewnienie mu odpowiednich warunków jest dość kosztowne. Zastanówcie się, czy będzie Was na to stać. Poniżej przedstawiam orientacyjne podstawowe koszty, z którymi powinien liczyć się przyszły opiekun:
–  smycz, obroża – 50 zł (jeżeli zwierzę przychodzi do Ciebie jako szczeniak/kociak, to później będzie trzeba kupić obrożę dla dorosłego zwierzęcia);
– legowisko – 30 zł;
–  transporter dla kota – zależnie od wielkości i jakości od 50 zł do 500 zł;
– szczepienia (na początku, w okresie szczenięcym trzykrotne szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym, później co rok szczepienie przeciwko wściekliźnie plus podstawowy komplet) – początkowo ok. 100 zł, później 60 zł/rok;
– odrobaczanie i odpchlenie – 50 zł/pół roku;
– sterylizacja/kastracja – w zależności  od wielkości zwierzęcia od 80 zł do 400 zł;
– zabawki, gryzaki, dla kota koniecznie drapaki – ok. 100 zł/rok;
– kaganiec dla psa – ok. 25 zł;
– szampony dla zwierząt, szczotki dla długowłosych – 40 zł/rok;
– jedzenie – w zależności od wielkości zwierzęcia i rodzaju karmy (NIGDY Z SUPERMARKETU – są szkodliwe!!!) od 50 zł do 400 zł/m-c;
– żwirek dla kotów – ok. 20 zł/m-c;
– witaminy (zwłaszcza przy karmach gorszej jakości lub przy jedzeniu gotowanym) – 25 zł/m-c;
– gdy zwierzę zachoruje – wizyty u weterynarza, lekarstwa, zabiegi chirurgiczne, pogotowie weterynaryjne, itp. – koszty są nieprzewidywalne;
– gdy pojawią się problemy behawioralne lub psychiczne – terapia zoopsychologiczna: pierwsza konsultacja 100 zł, następne wizyty 50 zł;
– szkolenie psa – koszty w zależności od wyboru stopnia zaawansowania i ośrodka szkoleniowego;
– koszty ewentualnych szkód wyrządzonych przez zwierzaka;
– podatek za psa – koszty w zależności od danej gminy;
– dodatkowe nieprzewidziane wydatki i wypadki losowe.

Jeśli myślisz o zaoszczędzeniu na dobru zwierzaka to lepiej zapomnij o przygarnianiu jakiegokolwiek zwierzęcia! Zawsze możesz zaoszczędzić na własnych „luksusach” 🙂 Dla mnie osobiście dobro moich zwierzaków, za które wziąłem odpowiedzialność, jest ważniejsze od mojego własnego dobra, nawet gdy na śniadanie jem chleb z dżemem zamiast z wędliną, m.in. dzięki takim oszczędnościom mogę zapewnić leczenie dysplazji mojej suczki. 

  • Czy mamy tyle cierpliwości?

Nie masz gwarancji, że zwierzak, który do Ciebie trafi będzie ideałem. Zdarza się, że psy wygryzają dziury w ścianach, drzwiach, obgryzają buty, niszczą i ślinią ważne przedmioty i oficjalne dokumenty, zjadają wierzchy książek i drapią drewnianą podłogę…

Koty bawią się huśtając na firankach, biegają po blatach kuchennych zbijając filiżanki i wazony, wymiotują w najmniej oczekiwanych miejscach, sikają na kanapę tuż przed przyjściem gości…

Czy będziesz na tyle odpowiedzialny, by w razie potrzeby poprosić o konsultację zoopsychologa, szkoleniowca, lekarza weterynarii? Czy raczej będzie Ci szkoda wydawać na nich pieniądze, bo np. nie przeszkadza Ci, że zwierzak męczy się ze swoim problemem?

  • Czy potrafimy się nim zająć?

Każde żywe stworzenie ma potrzeby. Potrzeby to nie są upodobania, czy zachcianki. Potrzeby to coś, bez zaspokojenia czego pies i kot nie może się obejść, bo inaczej w pewnych sferach jego życia pojawią się problemy. Czy wiesz jakie potrzeby ma pies/kot, którego chcesz przygarnąć? Żeby dobrze się kimś opiekować należy znać jego potrzeby i zdawać sobie sprawę, że są one często inne od naszych! Dlatego potrzebna jest Ci podstawowa wiedza o zwierzęciu, które zamierzasz przygarnąć. Obecnie jest dosyć szeroka literatura na temat zwierząt, konkretnych ras itd. Fora internetowe potrafią być najgorszym źródłem informacji. Gdy przeglądam niektóre z nich to, jako specjaliście, włosy mi dęba stają i nóż w kieszeni się otwiera na to jakie bzdury (czasami wręcz niebezpieczne dla zdrowia i życia zwierząt) ludzie potrafią tam wypisywać. Dla przykładu podam: nie zapomnę pewnej internautki, która uśmierciła swojego kilkutygodniowego kociaka, ponieważ ktoś jej na forum poradził, by użyła środka przeciw pchłom. Ona oczywiście bezmyślnie użyła pierwszego lepszego preparatu zakupionego w sklepie zoologicznym, a gdy kociak dostawał już drgawek i skonał, ona dopiero wtedy… przeczytała instrukcję, w której zakazywano używania tego środka u kociąt (był to preparat tylko dla dorosłych kotów)! Po takich przykładach zawsze apeluję do wszystkich o zachowanie dużego dystansu do tzw. „forumowych porad”. Lepiej kup książkę o danej rasie lub poproś o pomoc w wyborze zwierzęcia profesjonalistę, zoopsychologa.

Bardzo dużo zwierząt jest porzucanych, gdyż właściciele nie potrafią się swoim psem lub kotem w sposób prawidłowy i właściwy zajmować – jego charakter i psychika zostają wykrzywione przez właściciela i problem często staje się na tyle poważny, że właściciel już nie chce sobie z tym problemem radzić… Prawie wszystkich (90%) niechcianych zachowań czy problemów u zwierzęcia nauczył ich (najczęściej nieświadomie) CZŁOWIEK! Oczywiście pomijam tu problemy na tle chorób organicznych np. neurologicznych lub wysoko obciążonych genetycznie (np. występująca agresja u obojga rodziców psa).

Zastanów się dobrze, czy potrafisz zajmować się psem/kotem? Szczególnie decydując się na kupno lub adopcję psa rasy uznawanej za agresywną, bądź po prostu dużego psa, zastanów się dobrze, czy potrafisz się tego podjąć, czy masz wystarczające doświadczenie? Taki pies, jeżeli nie masz odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, zdominuje Cię i "ustawi" w kilka dni!

Zanim w Twoim domu pojawi się pies lub kot, powinieneś przede wszystkim zadać sobie pytanie dlaczego go naprawdę chcesz? Podejmuj decyzję o posiadaniu zwierzęcia odpowiedzialnie zarówno względem reszty domowników, jak i względem zwierzęcia, które pokocha i przywiąże się do Was. Miłość to odpowiedzialność! Ale warto podjąć tę odpowiedzialność, gdyż miłość zwierzaka jest dożywotnia i bezcenna…

Jeżeli ktoś z Twoich znajomych planuje kupno lub adopcję zwierzęcia, pomóż mu odpowiedzialnie podjąć decyzję i zadaj mu wszystkie powyższe pytania.

Tagi: , , ,

komentarze 2 do wpisu “Zanim przygarniesz psa lub kota”

  1. Ulcia pisze:

    Witam.Mam problem z kocicą(jest po sterylizacji).Ma ok.5 lat.Niedawno się pzeprowadziłam o rodziców i kocica zaczęła sikać po całym domu,nawet w zabawki dziecka.Dzisiaj „załatwiła”dwie kołdry i wersalkę.Wcześniej była wypuszczana na dwór-bo mieszkaliśmy w domku. teraz nie wychodzi na dwór,bo mieszkamy w bloku.Ma zmienioną kuwetę na krytą ze względu na dziecko(2,2 roku)i psa,żeby oboje nie grzebali.Co robić???BARDZO proszę o radę

    • zoopsycholog pisze:

      Pani Ulciu,
      Świat kotki i styl jej życia został przewrócony do góry nogami! Przeprowadzka do nowego domu jest jednym z najbardziej traumatycznych przeżyć dla kotów i nieumiejętne jej przeprowadzenie najczęściej skutkuje tym co wystąpiło u Pani kotki. Niestety, znam tylko skutki, lecz niewiele wiem: jak przebiegała przeprowadzka (była stopniowa czy gwałtowna), czy kotka korzystała wcześniej z kuwety czy załatwiała się tylko na zewnątrz; jak wyglądały jej relacje z psami i dziećmi; nie mam możliwości zaobserwowania jej zachowania oraz jej obecnego środowiska itd., więc w tej sytuacji problem jest zbyt poważny, bym mógł na odległość coś konkretnego poradzić i zastosować odpowiednią terapię. Idealnie byłoby, gdyby zoopsycholog pomógł jeszcze przed przeprowadzką, gdyż podejrzewam, że popełniono szereg błędów. Dlatego nie obędzie się jednak bez wizyty zoopsychologa na miejscu (diagnostyka na miejscu trwa ok. 2 godz., więc nie ma możliwości ani miejsca, by uczynić to na blogu). Jeśli będzie sobie Pani życzyła, by kogoś polecić, to proszę podać w jakiej miejscowości Pani mieszka.
      Zanim przejdę do sedna, to najpierw trzeba wykluczyć dwie pozostałe przyczyny:
      1) zdrowotna – konieczne jest badanie weterynaryjne, czy nie ma np. problemów z układem moczowym;
      2) odpowiednia kuweta i żwirek – z tym trzeba dostosować się do upodobań kota, a nie odwrotnie; należy sprawdzić czy kryta kuweta na pewno odpowiada kotce, więc warto byłoby udostępnić drugą kuwetę odkrytą (w miejscu łatwo dostępnym dla kotki, lecz bez wstępu dla psa i dziecka) i zaobserwować czy rozwiąże to problem (jest zasada, że kuwet tyle ile kotów + 1, czyli w tym wypadku dwie; oczywiście, jeśli nie ma żadnych problemów to wystarczy jedna dla jednego kota). Jeśli nawet kuweta jest kryta, kotka powinna mieć spokój w załatwianiu swoich potrzeb, czyli pies i dziecko nie powinno mieć do niej dostępu, nawet nie wpatrywać się w kotkę, gdy wejdzie do kuwety. Druga sprawa to również lokalizacja kuwety musi odpowiadać kotce, czyli powinno być to dość ustronne i spokojne miejsce z łatwym dla niej dostępem. Kolejna sprawa to regularne dbanie o czystość kuwety. I ostatnia sprawa: żwirek. Też trzeba poeksperymentować z różnymi jego rodzajami, by trafić w gust kotki.
      Tak więc są trzy powody, gdy kot załatwia się poza kuwetą:
      – kot jest chory;
      – nieodpowiednia kuweta lub żwirek;
      – kot jest nieszczęśliwy.
      Zacząłem od tego, że świat kotki przewrócił się do góry nogami. Zmiana środowiska i zmiana stylu życia. Nagle została zabrana jej wolność (możliwość wychodzenia na zewnątrz), dlatego należy zrobić wszystko, by zrekompensować jej tę stratę, dlatego jej nowe środowisko mieszkaniowe powinno być jak najbogatsze w stymulujące bodźce. Opiszę teraz po kolei punkty, które powinny być spełnione przy przeprowadzce do nowego domu, a Pani sama sobie odpowie czego zabrakło w Waszym przypadku. Przedstawiam je również dla tych osób, które planują w przyszłości przeprowadzkę z kotem.
      1) W dniu przeprowadzki kota zamknij w spokojnym pomieszczeniu. Szafa lub komoda przydaje się na kryjówkę, gdy poczuje się mocno zaniepokojony. Powinien mieć w tym pomieszczeniu karmę, wodę, legowisko, kuwetę, drapak i jego zabawki.
      2) Uprzedź osoby, które pomagają Ci w przeprowadzce, że drzwi od tego pomieszczenia muszą być zamknięte, by wykluczyć ucieczkę kota w zamieszaniu. Kota do nowego domu zawieź swoim samochodem.
      3) W nowym domu warto przynajmniej w jednym pokoju rozładować część bagaży (przesiąkniętych zapachem starego domu) i rozpylić syntetyczne kocie feromony oraz rozłożyć kompresy familiaryzacyjne (pisałem o tym w artykule „Jak wprowadzać nowego kota do domu, w którym jest już inny kot”, w punkcie „Wprowadzanie nowego kota” i w podpunkcie 1 „Zapach”). To spowoduje, że kot zaakceptuje częściowo nowe otoczenie. Zamknij kota w tym pomieszczeniu z wodą, jedzeniem, posłaniem i kuwetą, i pozostaw go w spokoju, zanim pozwolisz mu poznać resztę nowego domu.
      4) Wypuść kota, kiedy w domu zapanuje cisza.
      5) Jeśli Twój kot jest nerwowy, pozwól mu poznawać nowe pomieszczenia stopniowo. Zrelaksuj się i nie wprowadzaj nerwowej atmosfery. Nie zapewniaj kota, że wszystko jest w porządku.
      6) Gdy kot ma być niewychodzący, należy mu maksymalnie urozmaicić mieszkanie. Gdy jest taka możliwość udostępnij mu balkon (dobrze zabezpieczony siatką! a przynajmniej wstaw mu tam duuuży kojec/klatkę, by mógł obserwować świat za oknem), możesz użyć też wyobraźni i stworzyć mu tam mały ogród. Udostępnij też parapet (również z zabezpieczonym oknem, jeśli będzie ono otwierane!). Posiej w pojemniczku kocią trawkę. Pamiętaj o kocim drzewku, drapakach, często baw się z nim. Jednym słowem musi mieć jak najwięcej ciekawych bodźców, by się nie nudził.
      To są ogólne wskazówki, dlatego szczegółowej pomocy zoopsycholog może udzielić będąc na miejscu.

Zostaw odpowiedź