Warning: Use of undefined constant ddsg_language - assumed 'ddsg_language' (this will throw an Error in a future version of PHP) in /home/zoopsycholog/public_html/blog/wp-content/plugins/sitemap-generator/sitemap-generator.php on line 45
Tematyka Ogólna | BLOG ZOOPSYCHOLOGA * kociego i psiego psychologa * * specjalisty relacji człowiek - zwierzę towarzyszące * behawiorysty

Archiwum kategorii ‘Tematyka ogólna’

Życzenia Noworoczne 2017!

niedziela, 1 Styczeń 2017

Najmilszy Czworonożny Przyjacielu!

W tym Nowym Roku życzę Ci:
 
Pełnej miski, koryta, karmnika, paśnika;
Nigdy więcej ochłapów, zgniłych resztek i śmieci;
Puszek i przysmaków zawsze z tej najwyższej półki;
Wonnego siana, zielonej soczystej trawy, tłustych robaków i pożywnych ziarenek;
 
I zawsze pod dostatkiem świeżej, czystej wody!
 
Ciepłej budy, obszernej obory, suchej stajni, zadbanego kurnika, spokojnego gniazda, przytulnej nory;
 
Własnego miejsca, w którym czujesz się dobrze i bezpiecznie!
W chorobie i starości – pomocy i zrozumienia;
 
Również ciepłego słowa i pocieszenia, gdy tego potrzebujesz, abyś nie czuł się samotny i odrzucony, gdy będziesz musiał nas opuścić.
 
Jeżeli nosisz obrożę, chip, tatuaż albo klips czy obrączkę, którą obdarował Cię człowiek – niech będzie to właśnie podarunek, świadectwo dbałości, nigdy zaś piętno niewoli;
 
Jeżeli masz smycz, to tylko, by łatwiej dogadać się z Twoim dwunożnym przyjacielem. Nigdy więcej biegania na łańcuchu czy drucie!
 
Poszanowania;
 
Czy mieszkasz w mieście czy na wsi, w oborze czy klatce, w mieszkaniu czy lesie, masz prawo do własnej godności. Bez bicia, krzyków, strzelania, naganki i złego podejścia. Aby ludzie traktowali Cię tak jak sami chcą być traktowani!
 
Prawdziwego przyjaciela;
 
Czy jeździ on Mercedesem, traktorem czy też wózkiem inwalidzkim. Tak byś nigdy nie czuł się dodatkiem, przedmiotem. Aby zawsze była między wami ta specjalna nić prawdziwej przyjaźni!
 
Radości z potomstwa;
 
Aby było zdrowe i szczęśliwe. Byś mógł się nim zająć i nacieszyć. Jeśli ma się znaleźć w nowym domu to nigdy zbyt wcześnie. Niech będzie to prawdziwie dobry dom!
 
Mądrych polityków – to taka odmiana dwunogów – którzy szczerze, z serca i rozumu, chcą coś dla Ciebie zrobić!
 
Kochany piesku, kotku, koniku, krówko, ptaszku i kimkolwiek jesteś!
Szczęśliwego Nowego Roku!

Jak postępować z psem / kotem adoptowanym ze schroniska?

środa, 18 Lipiec 2012

Adoptowanie zwierzaka ze schroniska jest jak przyjmowanie nowego członka rodziny. Nie można dopuścić, żeby ta decyzja była nieprzemyślana, pochopna i nieodpowiedzialna!

Niestety od czasu do czasu zdarza się tak, że adoptowany wcześniej zwierzak ze schroniska jest zwracany. Przypadki, o których piszę, dotyczą zazwyczaj psiaków, które po kilkudniowym pobycie w domu, wśród nowej rodziny i nowych kochających opiekunów zostają zwracane do schroniska najczęściej z powodu złego zachowania.

Zanim przejdę do właściwego tematu, spróbujmy wczuć się w sytuację zwierzaka schroniskowego. Wyobraźmy sobie, że z jakiegoś niezrozumiałego dla nas powodu zostaliśmy przewiezieni na inny kontynent, w inne miejsce, inaczej pachnące. Odizolowano nas od rodziny, znajomych, osób bliskich. Zamknięto nas w klatce, do której co jakiś czas podchodzą obcy ludzie, nieznajomi mówiący w niezrozumiałym dla nas języku, przynoszą nam jedzenie, czasem coś do nas powiedzą. Starają się być mili, ale co z tego. Nasz świat zmienił się nie do poznania.

Tak właśnie czuje się przywieziony do schroniska zwierzak, który nie ma pojęcia co stało się w jego życiu. Przez kilka tygodni, miesięcy lub lat wiódł spokojne życie wśród kochających opiekunów, aż tu nagle trafia „na inny kontynent”.
Co się stało? Dlaczego tu jestem? Co ja tu robię? Gdzie moja rodzina, mój fotel, moje zabawki. Obcy świat, nikogo nie poznaje, wszystko jest inne… Co ja zrobiłem? Może pora zmienić swoje dotychczasowe zachowanie? Nigdy nadmiernie nie szczekałem, może to źle, może powinienem zacząć szczekać? Zachowywałem czystość bo wydawało mi się, że tego oczekują ode mnie moi opiekunowie, może nie powinienem? Co złego zrobiłem, że zmieniło się moje życie i co teraz zrobić żeby wróciło? Zawsze byłem grzeczny, niczego nie gryzłem, nie niszczyłem, może to źle może powinienem zacząć?
Zwierzak trafiający do schroniska przeżywa szok. Diametralnie zmienia się jego życie z całkowicie niezrozumiałych dla niego powodów. Zaczyna więc „kombinować” co by tu zrobić, jak zwrócić na siebie uwagę, jak zmienić rzeczywistość. Nie jesteśmy w stanie wytłumaczyć zwierzęciu, że trafił do schroniska z jakiegoś powodu, często nie z jego winy. Nie powiemy mu „bądź grzeczny, trafiłeś do tymczasowego miejsca, z którego za chwilę ktoś cię adoptuje i znowu będziesz kochanym pupilem”.

Mija tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem… Jeśli zwierzak ma szczęście zostanie w miarę szybko zauważony i adoptowany. W jego życiu znowu następuje wielka zmiana. Z niezrozumiałych dla siebie powodów znowu go przewożą, przenoszą na inne obce miejsce. Niby fajne, przytulne, ciepłe ale inne. Jak mamy mu wytłumaczyć, że wszystko jest w porządku, że to jego nowy dom, nowa rodzina?

W związku z tym wszystkim zwierzak kolejny raz zmienia miejsce pobytu, co niewątpliwie nie jest dla niego obojętne. Krótko mówiąc, jest trochę wystraszony, zdezorientowany, czasem nawet w lekkim szoku. Osoby, które dzień lub dwa dni wcześniej go adoptowały nagle wychodzą z domu.
Czy oni wrócą? A może znowu ktoś przyjdzie i zabierze mnie w kolejne nieznane miejsce? A właściwie to w jakim celu ja tu trafiłem? Może oni chcą zrobić mi krzywdę, może będą mnie bić, albo mnie zjedzą…
Pupil zaczyna się denerwować, niepokoić, może nudzić. Coś musi ze sobą zrobić, czymś musi się zająć będąc cały czas w stresie. Znajduje fajną poduszkę, pluszową maskotkę, pantofla w przedpokoju i odreagowuje swój stres gryząc to co znalazł. Ma nadzieje, że w ten sposób zwróci na siebie uwagę. Jego destrukcyjne działania niczego nie zmieniają. Trzeba więc działać dalej… Zwierzak zaczyna poszczekiwać, wyć, znowu chcąc zwrócić na siebie uwagę, ale jego zachowanie nadal nic nie zmienia. Pora więc wysikać się na dywan… Mija kilka godzin. Nowi opiekunowie wracają z pracy do domu i… szok. Pogryziona poduszka, zjedzony pantofel, pluszowa maskotka w kawałkach no i wielka mokra plama na dywanie. Niezadowolenie opiekunów natychmiast zostaje zauważone przez zwierzaka, który jest wyjątkowo bacznym obserwatorem ludzkich nastrojów i emocji. Potrafi doskonale wyczuć czy jesteśmy zadowoleni, szczęśliwi czy wręcz przeciwnie.

I tu zaczyna się błędne koło. Trudno się nam dziwić, że zastając mieszkanie w stanie rozkładu nie tryskamy radością, a psiak zastanawia się co zrobił nie tak. Przecież on tylko chciał zwrócić na siebie uwagę, odreagował stres pozostając sam w domu, mając być może nadzieję, że jego zachowanie spowoduje powrót domowników.

Drodzy internauci, jeśli zdecydujecie się adoptować ze schroniska jakiegokolwiek zwierzaka, psa lub kota, dużego lub małego, kudłatego lub nie kudłatego zastanówcie się co myśli i co przeżywa przyprowadzona do obcego domu pociecha. Przez chwilę postarajcie się wyobrazić siebie na jej miejscu. Zrozumcie nieprawidłowe zachowanie w większości przypadków spowodowane stresem.

W pierwszej chwili być może macie ochotę zwrócić zwierzaka do schroniska, ale nie dajcie ponieść się emocjom. Oddanie go jest dla Was najprostszym, najszybszym i najskuteczniejszym rozwiązaniem, a dla niego?

Nie poddawajcie się. W Polsce mamy coraz więcej profesjonalistów – zoopsychologów, behawiorystów, zajmujących się rozwiązywaniem niewłaściwych psich zachowań, którzy z przyjemnością pomogą Wam rozwiązać problem niewłaściwego zachowania, którzy pomogą Wam zrozumieć sposób myślenia tego biedaka, którego zdecydowaliście się adoptować. Ja również z przyjemnością spotkam się z Wami, porozmawiam i pomogę rozwiązać problem – bo właściwie każdy problem da się rozwiązać, potrzeba tylko trochę chęci i cierpliwości.

Najłatwiej jest się zezłościć, załamać, poddać i zwrócić zwierzaka – tylko czy chcieli byście być na jego miejscu?

A teraz przejdźmy do praktycznych wskazówek…

  • Jeżeli masz już w domu inne zwierzęta, sprawdź przed przybyciem nowego podopiecznego czy na pewno posiadają aktualne szczepienia przeciwko chorobom wirusowym.
  • Jeżeli będziesz wprowadzać zwierzę do domu, w którym już są inne zwierzęta, najlepiej poszukaj wcześniej informacji o tym, jak zrobić to mądrze – tak, by zwierzęta bez rozlewu krwi ustaliły między sobą hierarchię. Najlepiej poproś o pomoc zoopsychologa.
  • Wydając zwierzaka, schronisko powinno wydać bardzo ważny i przydatny dokument – książeczkę zdrowia w której będą wpisane:

* wszystkie odbyte zabiegi operacyjne – kastracja itp.;
* zabiegi pielęgnacyjne (odpchlenie, odrobaczanie);
* wpis (nalepka firmy) szczepienia przeciw chorobom wirusowym;
* przebyte w schronisku choroby oraz zalecenia;
* inne przydatne informacje.

  • Zapytaj się, czym było karmione zwierzę w schronisku. W schronisku psy najczęściej jedzą najtańsze suche karmy niskiej jakości lub ryż albo makaron z mięsem i warzywami. Koty, podobnie jak psy, oprócz najtańszej suchej karmy czasami jedzą gotowane mięso drobiowe (bez kości) z ryżem i warzywami. Jadłospis zmieniaj powoli, stopniowo przez około tydzień. Do karmy możesz dodać witaminy zakupione w sklepie zoologicznym lub w lecznicy, a najlepiej kup mu karmę dobrej jakości (premium) – do najlepszych karm (royal, hills, eukanuba itp. – dla małych / średnich / dużych ras) nie musisz dodawać już witamin, poza tymi w pierwszym okresie dla wzmocnienia odporności w czasie stresu. Nie podawaj mleka ani kaszy (może wywołać biegunkę)!
  • Zaraz po adopcji koniecznie odwiedź zaufanego lekarza weterynarii, aby ten zbadał i ocenił stan zdrowia zwierzęcia, jak również potwierdził, czy na pewno zwierzak był kastrowany.
  • Pozwól zwierzakowi przyzwyczaić się do nowego domu (okres wstępnej adaptacji trwa ok. 2 tygodnie). W tym czasie prowadź w miarę ustabilizowany tryb dnia i nie wprowadzaj wielkich zmian. Ogranicz ilość nowości i stresów dla zwierzaka do minimum.
  • Psa nie kąp przynajmniej przez 5-10 dni (duży stres adaptacyjny i spadek odporności powoduje dużą podatność na infekcje i przeziębienia), po ostatnim spacerze możesz go przetrzeć mokrą gąbką. Szczotkowanie sierści również ją odświeży. Kota w ogóle nie musisz kąpać, sam to zrobi najlepiej.
  • Psa nie spuszczaj ze smyczy przez około 2-4 miesiące, aż zacznie reagować na imię, zapozna się z otoczeniem i nauczy wracać się na przywołanie. Dopóki nie nabierzemy pewności jak pies zareaguje na otoczenie (innych ludzi, zwierzęta) spuszczamy go w kagańcu. Kota (jeżeli chcesz go wypuszczać) przez pierwsze 2 tygodnie nie wypuszczaj z domu. Gdy kot pozna dom i najbliższe otoczenie będzie mu łatwiej znaleźć drogę powrotną.
  • Uważnie obserwuj nowego podopiecznego, jakiekolwiek niepokojące zmiany w zachowaniu czy wyglądzie zwierzaka konsultuj z lekarzem weterynarii i zoopsychologiem (takie jak apatia, brak pragnienia i łaknienia, niechęć do zabawy, biegunka, wymioty, kaszel, kichanie, biały mętny wyciek z nosa, zapalenie spojówek, wyciek z dróg rodnych u samic, trzepanie uszami, drapanie się, wygryzanie).

DODATKOWE PORADY

  • Zabiegi pielęgnacyjne i opieka nad psem / kotem:

– W przypadku psów kąpiel raz na pół roku w szamponie przeznaczonym dla psów;
– Szczotkowanie psów i kotów (w szczególności długowłosych);
– Regularne czyszczenie psom i kotom uszu i przycinanie pazurów;
– Co roku obowiązkowe szczepienie psów przeciwko wściekliźnie;
– Zalecane szczepienie kotów wychodzących na zewnątrz przeciwko wściekliźnie;
– Zalecane szczepienie psów przeciwko nosówce, parwowirozie, zak. zap. wątroby itp.;
– Zalecane szczepienie kotów przeciwko białaczce, katarowi kociemu, panleukopenii itp.;
– Odrobaczenie psa i kota przynajmniej co pół roku.
– Stosowanie preparatów przeciwko pchłom i kleszczom u psów i kotów wychodzących.
 W książeczce zdrowia zamieszczone są informacje o stanie zdrowia zwierzaka jak również inne przydatne informacje.

  • Zdobywanie informacji

Zwierzę w domu może wywoływać nietypowe, nieprzewidywalne sytuacje. Nawet jeśli się ma doświadczenie z psami czy kotami (jeśli się miało wcześniej inne zwierzęta), warto jest zwiększać swoją ogólną wiedzę na ten temat. Nie polecam forum internetowego jako źródła informacji, gdyż „wiedza”, której tam można zasięgnąć często jest niewiarygodna, czy też merytorycznie prawdziwa, a czasami wręcz niebezpieczna dla zdrowia i życia zwierzaka (wspominałem już o tym w poprzednim artykule). Bardziej wiarygodne są strony internetowe prowadzone przez PROFESJONALISTÓW: lekarzy weterynarii, zoopsychologów itp. Zdecydowanie więcej miarodajnych informacji można otrzymać w książkach o psach i kotach, dlatego warto zaopatrzyć się w kilka książek dotyczących zwierząt, które posiadamy.

  • Pytaj doświadczonych właścicieli psów i kotów

Im dłużej ma się zwierzaka, tym ma się więcej doświadczenia w różnych sytuacjach. Wiedza i doświadczenie nie jest oczywiście jednoznaczne, gdyż np. mając psa przez kilkanaście lat przy budzie, można nie wiedzieć zupełnie nic na temat jego zachowań czy upodobań. Jednak w mieście, gdzie psy i koty mieszkają razem z nami, zazwyczaj ten kontakt jest bliższy. Warto zatem rozmawiać z innymi właścicielami w formie wymiany ogólnych doświadczeń, które każdemu mogą być przydatne.

  • Zasięgnij porady fachowca

Jeśli w zachowaniu zwierzaka pojawia się jakiś problem lub zachowanie, którego nie rozumiemy lub nie potrafimy sobie z nim poradzić, to warto zasięgnąć porady fachowca (zoopsychologa/behawiorysty). W książkach można wiele wyczytać i znajomi właściciele też mogą udzielać wielu cennych rad, jednak trzeba pamiętać, że każde zwierzę jest inne i nie zawsze to samo rozwiązanie zadziała na danego psa lub kota. Dlatego jeśli problem wydaje się poważny albo wymaga szybkiego i konkretnego rozwiązania, to trzeba poprosić o pomoc fachowca.

  • Socjalizacja

W zależności od tego, jakiego zwierzaka bierzemy ze schroniska (czy jest dorosły, czy młody), trzeba bezwzględnie pamiętać o socjalizowaniu go! Najprościej można powiedzieć, że socjalizacja to jest proces przyzwyczajania (oswajania) z różnymi bodźcami, które mogą być dla zwierzęcia nieznane lub których się może bać. Celem socjalizacji jest uniknięcie w przyszłości poczucia lęku lub niepewności w stosunku do środowiska, różnorakich przedmiotów, odgłosów, ludzi itd. Im więcej bodźców zwierzę pozna, tym będzie bardziej pewne siebie, nie będzie wykazywał lęku czy też agresji. Również w procesie socjalizacji może pomóc zoopsycholog.

  • Szkolenie (głównie dotyczy psów)

Po adoptowaniu psa i jego wstępnej aklimatyzacji w nowym domu, dobrze jest pomyśleć o szkoleniu. Każdy pies powinien znać podstawowe komendy, gdyż to w znacznym stopniu może ułatwić nasze współżycie z nim. Siad, waruj, chodzenie na luźnej smyczy i przywołanie to są absolutne podstawy, które każdy pies powinien znać. Wybierając szkoleniowca należy koniecznie dowiedzieć się, jakimi metodami pracuje. Nie każda metoda jest dobra dla każdego psa. W szczególności, jeśli pies wykazuje lęk lub ma tendencje do zachowań kontrolujących (pilnuje przedmiotów lub jedzenia) trzeba wybrać szkoleniowca, który pracuje metodami nieawersyjnymi (opiera szkolenie na psychice i zachowaniach psa), gdyż metody siłowe mogą pogłębić lęk lub niepotrzebnie wzbudzić agresję w psie.

Zanim weźmiesz zwierzaka ze Schroniska bądź pewny, że bierzesz go na całe życie!

Podjęcie decyzji o wzięciu psa / kota ze schroniska

wtorek, 17 Lipiec 2012

„Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”  (Ustawa o ochronie praw zwierząt)

W poprzednim artykule (wpis: „Zanim przygarniesz psa lub kota”) podałem już kilka rzeczy do przemyślenia przed adopcją psa lub kota, dlatego w tym miejscu tylko parę zdań uzupełnienia i podsumowania. Decyzja o wzięciu zwierzaka ze schroniska musi być przemyślana! Takiej decyzji nie wolno podejmować pochopnie, pod wpływem chwili, zachwytu nad ślicznym szczeniaczkiem lub kociakiem albo rozkosznie wdzięczącym się zwierzakiem ze schroniskowego boksu. Pies i kot to zwierzęta, które czują i nie można ich traktować jak rzecz! Należy pamiętać o tym, że podobnie jak człowiek, zwierzę może być radosne lub może cierpieć. Pod wpływem złych doświadczeń życiowych nabiera niepewności i nieufności. Zanim podejmie się pochopną decyzję o adoptowaniu psa lub kota, trzeba się zastanowić, być może ktoś już wcześniej tego zwierzaka miał albo go wcześniej wziął ze schroniska i z niespodziewanych przyczyn go potem oddał. Zwierzęta bardzo źle znoszą takie sytuacje, brak pewności, brak swojego miejsca, brak opieki człowieka. Dlatego decyzja o adopcji musi być bardzo dobrze przemyślana i skonsultowana z innymi członkami rodziny! Oprócz ludzkiego sumienia, nad prawami zwierząt czuwa ustawa o ochronie praw zwierząt, w której wyraźnie jest napisane, że „zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę” – należy o tym pamiętać i szanować zwierzę w każdych okolicznościach.

WYBÓR ODPOWIEDNIEGO PSA / KOTA

Wybierając odpowiedniego dla siebie zwierzaka ze schroniska, należy wziąć pod uwagę kilka podstawowych czynników:

  • Wiek

Szczeniak/kociak zachowuje się zupełnie inaczej niż podrostek (zwierzę kilkunastomiesięczne), czy zwierzę dorosłe. Wybierając odpowiedniego psa/kota dla siebie trzeba wziąć pod uwagę zarówno to, ile czasu i uwagi możemy poświęcać mu dziennie, jak też warunki panujące w domu i w zależności od tego dobrać odpowiedni wiek. Zwierzę młode będzie zawsze absorbowało więcej czasu, gdyż musi się nauczyć wszystkich reguł panujących w domu. Trzeba też liczyć się z ewentualnymi szkodami, jakie może zrobić (sikanie w domu, gryzienie różnych przedmiotów itp.).

  • Płeć

Zachowania samców różnią się od zachowań samic. Zwierzę wzięte ze schroniska jest zazwyczaj wysterylizowane, jednak nie zawsze, dlatego należy się upewnić przed adopcją, czy zwierzak był już poddany zabiegowi. Zabieg kastrowania zwierzaków ze schroniska jest obowiązkowy! Ze względu na unikanie niechcianych miotów i mnożenie kolejnych niechcianych zwierząt.

  • Wielkość (głównie dotyczy psów)

Biorąc psa podrośniętego lub dorosłego widzimy jakiej jest wielkości. Należy dobrać dla siebie psa do warunków, jakie jesteśmy w stanie mu zapewnić. Trzeba pamiętać, że im większy pies, tym więcej miejsca będzie potrzebował i tym więcej jedzenia będzie jadł. Dlatego branie psa dużego musi być dobrze przemyślane i odpowiednio dostosowane do warunków mieszkaniowych i finansowych, jakie możemy mu zaoferować. Jeśli decydujemy się na szczeniaka i nie wiemy do jakiej wielkości może urosnąć, to najlepiej skonsultować to z pracownikiem schroniska lub weterynarzem, który będzie wiedział więcej o psie.

  • Zachowanie

Trzeba spytać opiekunów i pracowników schroniska, co wiedzą o danym zwierzaku. Nie można podejmować decyzji tylko i wyłącznie na podstawie tego, jak zwierzak się zachowuje w klatce. Pies w obecności innych psów z boksu lub nieznajomych ludzi, którzy stoją przed boksem, może zachowywać się zupełnie inaczej, niż sam na spacerze, czy z opiekunem, którego lubi i któremu ufa. Podobnie jest z kotem, inaczej zachowuje się w klatce z innymi kotami, a inaczej sam.

  • Stopniowe zapoznawanie się

Dobrym pomysłem jest przyjść do schroniska kilkakrotnie. Poznać psa/kota, spróbować wyjść z psem na spacer, wpierw pod okiem opiekunów ze schroniska, a potem samodzielnie. W ten sposób, gdy zdecydujemy się ostatecznie na wzięcie tego konkretnego zwierzaka do domu, to nie będzie dla nas całkiem obcy.

  • Pytania do pracowników

Przed ostateczną decyzją i wzięciem zwierzaka do domu, należy uzyskać możliwie jak najwięcej informacji od pracowników schroniska. Najcenniejsze informacje to takie, które dotyczą jego zachowania w różnych sytuacjach, których my nie jesteśmy w stanie sami zobaczyć podczas zapoznawania się ze zwierzakiem. Takich wiadomości mogą nam udzielić pracownicy obsługi schroniska, którzy karmią zwierzęta, sprzątają w boksach, wyprowadzają psy na spacery. Wolontariusze, którzy pomagają w schroniskach też mogą być cennym źródłem informacji. Czasem warto też zapytać weterynarza, który mógł mieć do czynienia z psem podczas szczepień, ewentualnych zabiegów, czy też rutynowych kontroli. Warto też poprosić o opinię zoopsychologa, który w razie potrzeby może wykonać odpowiednie testy psychiczne psa/kota.
O co należy spytać w pierwszej kolejności?
– o aktywność zwierzaka;
– o jego relacje z innymi psami/kotami;
– o jego relacje z ludźmi (i z dziećmi, jeśli to nas dotyczy);
– czy bywa lękliwy, a jeśli tak to, w jakich sytuacjach;
– jak zachowuje się na spacerach (czy ciągnie, czy zna jakieś podstawowe komendy, czy ma tendencje do uciekania itp.);
– jeśli pies wcześniej miał dom, to czy mieszkał wewnątrz, czy na zewnątrz (mieszkanie, dom, ogród, buda);
– i wszystko inne, co może nam się przydać i co chcemy wiedzieć o zwierzaku zanim do nas ostatecznie trafi. Im więcej pytań zadamy, tym więcej dowiemy się o zwierzęciu i będziemy mieć większe szanse, że ten konkretny zwierzak, to jest rzeczywiście ten właściwy dla nas i naszej rodziny.

JEŚLI MASZ JAKĄKOLWIEK WĄTPLIWOŚĆ, CZY DASZ SOBIE RADĘ,
CZY MASZ CZAS I ŚRODKI FINANSOWE NA POSIADANIE PSA LUB KOTA
NIE ADOPTUJ GO!!!

Zanim przygarniesz psa lub kota

poniedziałek, 16 Lipiec 2012

"W życiu cokolwiek oswoisz stajesz się za to odpowiedzialny" (Antoine de Saint-Exupery, "Mały Książe")

Jeśli myślisz o przygarnięciu zwierzaka (psa lub kota) Twoja miłość do niego musi zawierać, najkrócej mówiąc, trzy podstawowe kwestie:

1) CZAS;
2) PIENIĄDZE;
3) WIEDZĘ.

Jeśli masz problem z choć jednym z tych elementów to najpierw go uzupełnij, a dopiero potem pomyśl o zwierzaku.

Zanim przygarniesz psa lub kota, zastanów się poważnie i razem z resztą domowników odpowiedzcie sobie na pytania:

  • Jakie mamy plany na najbliższe kilkanaście lat?

Zarówno pies jak i kot należą do zwierząt żyjących kilkanaście lat. Czy zdajecie sobie z tego sprawę? W jakim wieku będziecie za lat np. 15 – czy podołacie obowiązkom opieki nad zwierzęciem? Co przez te lata będziecie robić – czy planujecie emigrację, długie wyjazdy, delegacje, studia w innym mieście? Czy przez ten czas zapewnicie mu należytą opiekę? Czy w Waszym życiu na pewno jest  miejsce na czworonożnego towarzysza i kilkunastoletnie zobowiązania?

  • Czy mamy tyle czasu?

Możemy mieć dużo czasu w weekendy i planować długie spacery z psem w niedzielne popołudnia. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet najdłuższy i najwspanialszy spacer w niedzielę wieczorem nie wystarczy na długo – w poniedziałek rano znowu trzeba wstać i wyprowadzić swojego psa.

Pies, szczególnie aktywny MUSI się wybiegać i pójść na długi spacer. W przeciwnym razie znajdzie inny sposób "wyżycia się" i np. zacznie biegać w kółko po domu lub obgryzać drzwi wejściowe. Wśród moich klientów ten problem pojawia się najczęściej, ponieważ brak ruchu, którego wymaga charakter danego psa jest źródłem wielu problemów behawioralnych i psychicznych.

Przygarniając psa, niezależnie od rasy trzeba przynajmniej 3 razy dziennie wyjść z nim na spacer. Zależnie od potrzeb psa powinien on trwać od 20 do 60 minut. To daje łącznie od godziny do trzech godzin dziennie, niezależnie od pogody, Twojego zmęczenia czy choroby.

Niektóre rasy psów, np. beagle powinny codziennie na spacerze przebiegać 10 km. Masz tyle siły? Beagle są także przykładem psów, które NIE MOGĄ zostać same nawet przez 5 godzin. Pozostając same zaczynają wszystko niszczyć. Jeśli chodzisz do szkoły lub pracy, taki pies po prostu nie nadaje się dla Ciebie. Wybierz więc psa lub kota o takim temperamencie, który będzie pasował do Twojego temperamentu (np. psy pracujące lub sportowe są najlepsze dla bardzo aktywnych właścicieli).

Nie wszystkie koty także dobrze znoszą długotrwałe samotne pobyty w domu. Potrafią wówczas załatwiać się na rzeczy swojego właściciela lub niszczyć różnorodne przedmioty, demonstrując w ten sposób swoją tęsknotę. Dlatego w przypadku kotów również musisz poświęcić im sporo czasu np. na wspólną zabawę. Z mojego doświadczenia wynika, że nie zawsze sprawdza się przygarnięcie kolejnego kota, by ten pierwszy miał towarzystwo. Owszem, czasami to pomaga, ale nie zawsze.

  • Czy mamy tyle pieniędzy?

Opieka nad zwierzęciem, obowiązki i zapewnienie mu odpowiednich warunków jest dość kosztowne. Zastanówcie się, czy będzie Was na to stać. Poniżej przedstawiam orientacyjne podstawowe koszty, z którymi powinien liczyć się przyszły opiekun:
–  smycz, obroża – 50 zł (jeżeli zwierzę przychodzi do Ciebie jako szczeniak/kociak, to później będzie trzeba kupić obrożę dla dorosłego zwierzęcia);
– legowisko – 30 zł;
–  transporter dla kota – zależnie od wielkości i jakości od 50 zł do 500 zł;
– szczepienia (na początku, w okresie szczenięcym trzykrotne szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym, później co rok szczepienie przeciwko wściekliźnie plus podstawowy komplet) – początkowo ok. 100 zł, później 60 zł/rok;
– odrobaczanie i odpchlenie – 50 zł/pół roku;
– sterylizacja/kastracja – w zależności  od wielkości zwierzęcia od 80 zł do 400 zł;
– zabawki, gryzaki, dla kota koniecznie drapaki – ok. 100 zł/rok;
– kaganiec dla psa – ok. 25 zł;
– szampony dla zwierząt, szczotki dla długowłosych – 40 zł/rok;
– jedzenie – w zależności od wielkości zwierzęcia i rodzaju karmy (NIGDY Z SUPERMARKETU – są szkodliwe!!!) od 50 zł do 400 zł/m-c;
– żwirek dla kotów – ok. 20 zł/m-c;
– witaminy (zwłaszcza przy karmach gorszej jakości lub przy jedzeniu gotowanym) – 25 zł/m-c;
– gdy zwierzę zachoruje – wizyty u weterynarza, lekarstwa, zabiegi chirurgiczne, pogotowie weterynaryjne, itp. – koszty są nieprzewidywalne;
– gdy pojawią się problemy behawioralne lub psychiczne – terapia zoopsychologiczna: pierwsza konsultacja 100 zł, następne wizyty 50 zł;
– szkolenie psa – koszty w zależności od wyboru stopnia zaawansowania i ośrodka szkoleniowego;
– koszty ewentualnych szkód wyrządzonych przez zwierzaka;
– podatek za psa – koszty w zależności od danej gminy;
– dodatkowe nieprzewidziane wydatki i wypadki losowe.

Jeśli myślisz o zaoszczędzeniu na dobru zwierzaka to lepiej zapomnij o przygarnianiu jakiegokolwiek zwierzęcia! Zawsze możesz zaoszczędzić na własnych „luksusach” 🙂 Dla mnie osobiście dobro moich zwierzaków, za które wziąłem odpowiedzialność, jest ważniejsze od mojego własnego dobra, nawet gdy na śniadanie jem chleb z dżemem zamiast z wędliną, m.in. dzięki takim oszczędnościom mogę zapewnić leczenie dysplazji mojej suczki. 

  • Czy mamy tyle cierpliwości?

Nie masz gwarancji, że zwierzak, który do Ciebie trafi będzie ideałem. Zdarza się, że psy wygryzają dziury w ścianach, drzwiach, obgryzają buty, niszczą i ślinią ważne przedmioty i oficjalne dokumenty, zjadają wierzchy książek i drapią drewnianą podłogę…

Koty bawią się huśtając na firankach, biegają po blatach kuchennych zbijając filiżanki i wazony, wymiotują w najmniej oczekiwanych miejscach, sikają na kanapę tuż przed przyjściem gości…

Czy będziesz na tyle odpowiedzialny, by w razie potrzeby poprosić o konsultację zoopsychologa, szkoleniowca, lekarza weterynarii? Czy raczej będzie Ci szkoda wydawać na nich pieniądze, bo np. nie przeszkadza Ci, że zwierzak męczy się ze swoim problemem?

  • Czy potrafimy się nim zająć?

Każde żywe stworzenie ma potrzeby. Potrzeby to nie są upodobania, czy zachcianki. Potrzeby to coś, bez zaspokojenia czego pies i kot nie może się obejść, bo inaczej w pewnych sferach jego życia pojawią się problemy. Czy wiesz jakie potrzeby ma pies/kot, którego chcesz przygarnąć? Żeby dobrze się kimś opiekować należy znać jego potrzeby i zdawać sobie sprawę, że są one często inne od naszych! Dlatego potrzebna jest Ci podstawowa wiedza o zwierzęciu, które zamierzasz przygarnąć. Obecnie jest dosyć szeroka literatura na temat zwierząt, konkretnych ras itd. Fora internetowe potrafią być najgorszym źródłem informacji. Gdy przeglądam niektóre z nich to, jako specjaliście, włosy mi dęba stają i nóż w kieszeni się otwiera na to jakie bzdury (czasami wręcz niebezpieczne dla zdrowia i życia zwierząt) ludzie potrafią tam wypisywać. Dla przykładu podam: nie zapomnę pewnej internautki, która uśmierciła swojego kilkutygodniowego kociaka, ponieważ ktoś jej na forum poradził, by użyła środka przeciw pchłom. Ona oczywiście bezmyślnie użyła pierwszego lepszego preparatu zakupionego w sklepie zoologicznym, a gdy kociak dostawał już drgawek i skonał, ona dopiero wtedy… przeczytała instrukcję, w której zakazywano używania tego środka u kociąt (był to preparat tylko dla dorosłych kotów)! Po takich przykładach zawsze apeluję do wszystkich o zachowanie dużego dystansu do tzw. „forumowych porad”. Lepiej kup książkę o danej rasie lub poproś o pomoc w wyborze zwierzęcia profesjonalistę, zoopsychologa.

Bardzo dużo zwierząt jest porzucanych, gdyż właściciele nie potrafią się swoim psem lub kotem w sposób prawidłowy i właściwy zajmować – jego charakter i psychika zostają wykrzywione przez właściciela i problem często staje się na tyle poważny, że właściciel już nie chce sobie z tym problemem radzić… Prawie wszystkich (90%) niechcianych zachowań czy problemów u zwierzęcia nauczył ich (najczęściej nieświadomie) CZŁOWIEK! Oczywiście pomijam tu problemy na tle chorób organicznych np. neurologicznych lub wysoko obciążonych genetycznie (np. występująca agresja u obojga rodziców psa).

Zastanów się dobrze, czy potrafisz zajmować się psem/kotem? Szczególnie decydując się na kupno lub adopcję psa rasy uznawanej za agresywną, bądź po prostu dużego psa, zastanów się dobrze, czy potrafisz się tego podjąć, czy masz wystarczające doświadczenie? Taki pies, jeżeli nie masz odpowiedniej wiedzy i doświadczenia, zdominuje Cię i "ustawi" w kilka dni!

Zanim w Twoim domu pojawi się pies lub kot, powinieneś przede wszystkim zadać sobie pytanie dlaczego go naprawdę chcesz? Podejmuj decyzję o posiadaniu zwierzęcia odpowiedzialnie zarówno względem reszty domowników, jak i względem zwierzęcia, które pokocha i przywiąże się do Was. Miłość to odpowiedzialność! Ale warto podjąć tę odpowiedzialność, gdyż miłość zwierzaka jest dożywotnia i bezcenna…

Jeżeli ktoś z Twoich znajomych planuje kupno lub adopcję zwierzęcia, pomóż mu odpowiedzialnie podjąć decyzję i zadaj mu wszystkie powyższe pytania.

Lato, słońce, plaża i… sezon na porzucanie zwierząt!

środa, 4 Lipiec 2012

ADOPTUJ! NIE KUPUJ!

PRAWDZIWEJ PRZYJAŹNI NIE DA SIĘ KUPIĆ!

            ADOPTUJ BEZDOMNEGO ZWIERZAKA! URATUJESZ MU ŻYCIE!!!

* * *

„Moją suczkę adoptowałam ze schroniska i była to świadoma decyzja.
Miał być to piesek nieduży, szorstkowłosy i młody.
Po przejrzeniu kilkuset ogłoszeń w internecie wpadła mi w oko właśnie ona.
Uważam, że w schroniskach czekają na nas wspaniałe zwierzęta i każdy znajdzie odpowiadającego mu pod każdym względem czworonoga. Wielu moich pacjentów zostało adoptowanych, bądź znalezionych i teraz są wspaniałymi towarzyszami, co z dumą podkreślają ich opiekunowie…”
(Lek. wet. Dorota Będkowska)

* * *

Właśnie rozpoczęły się wakacje, sezon urlopu i wypoczynku. Jeden z najbardziej ulubionych okresów w roku. Jednak nie dla każdego jest to szczęśliwy czas. Jak pokazuje tragiczna praktyka ostatnich lat, jest to też najgorszy okres dla wielu niechcianych zwierząt, najczęściej porzucanych przez tych zwyrodnialców, dla których pies czy kot stanął na przeszkodzie do… upragnionych wakacji! A schroniska w tym czasie pękają w szwach. Oszczędzę w tym miejscu szczegółowych opisów przykładów, do jakich posuwają się ludzie, by pozbyć się „kłopotliwego problemu”….

W Polsce żyje ponad 100 tys. bezdomnych zwierząt. Wszystkie narażone są niebezpieczeństwa związane z życiem na ulicy lub w schronisku. Część z nich ginie pod kołami samochodu lub z głodu.

Psychika psów i kotów, zwierząt, które najczęściej padają ofiarą bezdomności jest nieprzystosowana do życia w schroniskach. O ile mogą wówczas liczyć na prowizoryczne schronienie o tyle pobyt w schronisku wiąże się z wieloma o wiele bardziej niebezpiecznymi sytuacjami niż na ulicy.

Liczba zwierząt i brak funduszy prowadzi do sytuacji gdy w pojedynczych boksach zamykanych jest kilka osobników. Zbyt duże zagęszczenie prowadzi do wzrostu niekontrolowanej agresji. Podobnie jak u kur hodowanych metodą klatkową lub żyjących na tzw. „ściółce” wśród, których w skrajnych wypadkach dochodzi do aktów kanibalizmu.

Również w schroniskach zwierzęta wzajemnie się zagryzają i kaleczą. Znane są historie samobójstw wśród kotów. Topią się zanurzając głowę do miski z wodą.

Pamiętaj – adoptując zwierzę ratujesz mu życie!

Nie kupuj zwierząt, nie wspieraj hodowli, dla których zwierzęta są jedynie środkiem do celu, którym jest maksymalizacja zysków! To jest często jedna z form okrutnego znęcanie się nad bezbronnymi zwierzętami!

Tysiące zwierząt czekają na swój dom. Niejedno z nich doświadczyło w swoim dotychczasowym życiu ogromnego cierpienia ze strony ludzi. Zwierzęta trafiające do schronisk, żyjące na ulicy były nierzadko bite, porzucane i dręczone psychicznie. Mimo to nie tracą nadziei. Każde z nich potrafi obdarzyć swojego nowego opiekuna ciepłem i miłością. Nie oczekując w zamian wiele.

Pamiętaj jednak, że opieka nad zwierzęciem to również odpowiedzialność. Odpowiedzialność, a jednocześnie satysfakcja z zyskania nowego oddanego przyjaciela.

Co roku giną z rąk ludzi miliardy zwierząt – jedne są zjadane, inne porzucane, jeszcze inne trafiają do laboratoriów.

W każdym z tych wypadków rozgrywa się dramat poszczególnych jednostek. Możemy bezpośrednio pomóc chociaż części z nich – adoptując – tu i teraz!

CO MOŻESZ ZROBIĆ?

  • Zaadoptuj zwierzę ze schroniska i namów do tego znajomych!
  • Stwórz tzw. Dom Tymczasowy, czyli miejsce, w którym bezdomne zwierzę dojdzie do siebie po ciężkich przejściach, dzięki czemu łatwiej znajdzie nowy dom!
  • Jeśli nie możesz zaadoptować zwierzaka, obejmij go wirtualną opieką!
  •  Zaoferuj swoją pomoc lokalnemu schronisku lub organizacji, która je wspiera!
  •  Wpłać dotację lub przekaż 1% podatku na ratowanie bezdomnych zwierząt!
  •  By przeciwdziałać bezdomności oznakuj zwierzę obrożą z adresem i chipem oraz wysterylizuj, by zapobiec rozmnażaniu – nawet jeśli znajdziesz młodym dobre domy to zajmą miejsce tym, które już żyją i cierpią w schroniskach!
Jeżeli masz odpowiednie warunki i wiesz z jakimi obowiązkami wiąże się opieka nad psem lub kotem – przygarnij go zamiast kupować

 

FAKTY:

  • psy i koty zostały udomowione przez człowieka, porzucone nie są w stanie sobie poradzić bez naszej pomocy – zginą pod kołami samochodów bądź z głodu;
  • głównymi przyczynami bezdomności są: porzucanie, niekontrolowane rozmnażanie (brak sterylizacji i kastracji) oraz ucieczki (brak oznakowania);
  • w Polsce jest ponad 100.000 bezdomnych zwierząt;
  • wiele zwierząt nie przeżywa pobytu w schroniskach – umierają z powodu zagryzień lub nieleczonych chorób lub głodu;
  • koty są szczególnie narażone na śmierć, ponieważ bardzo źle znoszą duże zagęszczenie;
  • w przepełnionych boksach psy walczą o pożywienie i dominację nie dając szans mniejszym i słabszym na normalną egzystencję;
  • adoptując zwierzę ratujesz mu życie!

DLACZEGO ADOPTOWAĆ

ZAMIAST KUPOWAĆ?

  • zwierzęta schroniskowe z racji wymieszanych genów są pozbawione wad właściwych dla wielu czysto rasowych psów i kotów;
  • ciężko doświadczony zwierzak ze schroniska doceni szansę na nowe życie, którą od Ciebie dostanie i będzie Twoim oddanym przyjacielem;
  • adoptując zwierzę odciążasz finanse schroniska, dzięki czemu może ono pomóc kolejnym zwierzętom, a pozostałym zapewnić lepsze warunki;
  • w większości schronisk adoptujesz zwierzę bezpłatnie (po sprawdzeniu czy jesteś w stanie zapewnić mu właściwe warunki i opiekę);
  • pracownik schroniska (w przypadku Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt – również zoopsycholog) pomoże wybrać Ci zwierzę o temperamencie i potrzebach odpowiednich dla warunków mieszkaniowych i czasu, które możesz mu poświęcić;
  • kupując – szczególnie w niesprawdzonych miejscach, takich jak targ, internet czy ogłoszenia prasowe, nakręcasz spiralę niehumanitarnego i przedmiotowego traktowania zwierząt przez osoby, które dla zysku są gotowe zaniedbywać i eksploatować zwierzęta bez granic, a jest to często okrutne znęcanie się nad nimi! Wspomagając handel „producentów szczeniąt” w ten sposób przyczyniasz się do okrucieństwa nad zwierzętami!!!
  • przygarniając dajesz dobry przykład swojemu otoczeniu, dzięki czemu być może inni również rozważą adopcję;
  • adoptując uczysz dzieci pomagania słabszym, wyrabiając u nich empatię, wrażliwość i odpowiedzialność!

* * *

„Ala ma Asa. To As Ali… To są pierwsze słowa elementarza, z którego uczyłem się czytać i pisać. Najważniejsze słowa świata – trzeba kochać i być kochanym. Kto tylko może niech weźmie psa ze schroniska. Niech uratuje jedną psią duszę z nieszczęścia samotności…” (Stanisław Tym)

* * *


Specjalne podziękowania…

sobota, 30 Czerwiec 2012

Po baaardzo długim czasie od pierwszego wpisu – przedstawienia się – przyszła wreszcie ta chwila, gdy mogę rozpocząć, na miarę moich skromnych możliwości, systematyczne publikowanie moich zapisków. A chciałbym zainaugurować moją "twórczość" od specjalnych gorących podziękowań dla Pana Norberta Gierada! [Tu miejsce na reklamę jego skromnej osoby: POLECAM GORĄCO JEGO USŁUGI W ZAKRESIE TWORZENIA STRON INTERNETOWYCH I INNYCH PODOBNYCH PROJEKTÓW, BO NAPRAWDĘ WARTO: SZYBKO, TANIO I SOLIDNIE! (Namiary w stopce strony). Koniec reklamy ;)]. Gdyby nie jego nieoceniona pomoc w powstaniu tej strony, pewnie minąłby kolejny rok, a może i dłużej, zanim ujrzałaby się ona w takim kształcie, w jakim powinna wyglądać, by zadowolić – mam nadzieję – każdego Szanownego Gościa i Czytelnika.

Dziękuję również moim Wspaniałym Klientom, którzy skontaktowali mnie z nim, lecz ich personalia ze względu na tajemnicę zawodową muszą pozostać anonimowe, choć dobrze wiedzą, że piszę akurat o nich 🙂

WITAJ NA BLOGU ZOOPSYCHOLOGA!

piątek, 1 Lipiec 2011

     Jestem zoopsychologiem, czyli jak niektórzy mówią: psim i kocim psychologiem albo po prostu psychologiem zwierzęcym. Jestem również członkiem Polskiego Stowarzyszenia Zoopsychologów, a także Tarnobrzeskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt. Od dawna interesuję się zarówno psychologią człowieka, jak i psychologią psów i kotów, nie tylko dlatego, że to studiowałem, ale przede wszystkim dlatego, że jest to moją pasją. Przez jakiś czas zajmowałem się naukowo, zawodowo i z pasji psychologią uzależnień alkoholowych, ale z czasem coraz bardziej fascynowała mnie psychologia i zachowanie zwierząt, głównie psów i kotów. Od dzieciństwa towarzyszyły mi te zwierzęta, ale dopiero, gdy sam stałem się opiekunem mojego pierwszego psa – boksera, zacząłem zgłębiać tajniki psiej i kociej psychologii. Od 15 lat zajmuję się profesjonalnie szkoleniem i behawiorystyką tych zwierząt, a gdy w Polsce (w ostatnich latach) na uczelniach pojawiła się oficjalnie nowa specjalizacja – zoopsychologia – formalnie otrzymałem certyfikat do wykonywania tego zawodu. Obecnie jestem opiekunem uroczej suczki o imieniu Sara i niesamowitego kociaka o imieniu Suseł.

Moja księżniczka SARA:            

     Zawsze staram się być na bieżąco z literaturą fachową, ale największym źródłem informacji są te żywe, ukochane stworzenia. Często spotykam się z ignorancją i nieświadomością wielu opiekunów o podstawowych potrzebach swoich pupili, dlatego staram się propagować wśród nich wiedzę na ten temat oraz dzielić się swoim doświadczeniem. Pomagam również tym, którzy starają się być odpowiedzialnymi opiekunami czworonogów, ale nie wiedzą jak poradzić sobie z ich wychowaniem lub rozwiązaniem niechcianych zachowań czy innych zaburzeń.

     Pies i kot jest naszym najlepszym przyjacielem, obrońcą, powiernikiem, kompanem dnia codziennego, a właściwa relacja z czworonogiem jest podstawą harmonijnego życia i satysfakcji dla obu stron. Jeśli z różnych przyczyn Państwa relacje z pupilem nie wyglądają tak, jak powinny – służę swoją pomocą. Jako zoopsycholog pomogę spojrzeć na Państwa relację ze zwierzęciem z innej perspektywy, wyjaśnię jak postępować, by być zrozumianym, wskażę konkretne rozwiązania trudnych sytuacji czy problemów, jakie Państwo napotkali, doradzę jak budować więź z nowoprzybyłym członkiem rodziny, aby do takich problemów nie doszło. Wszystko po to, by Państwa związek z czworonożnym przyjacielem był satysfakcjonujący dla obu stron.

Mój pieszczoch SUSEŁ:

      W dzisiejszych czasach korzystanie z pomocy zoopsychologa nie jest fanaberią, a bywa koniecznością. Tempo współczesnego życia utrudnia tworzenie dobrych relacji ze zwierzętami. Wymagania, jakie stawiamy zwierzętom domowym, są różne od tych, które musiały one spełniać kiedyś. Mamy też coraz mniej czasu, który możemy poświęcić na obserwowanie naszych czworonogów i zrozumienie ich sposobu wyrażania emocji i potrzeb. Trudno się dziwić, że pojawia się tak wiele nieporozumień i problemów w relacjach właścicieli z ich podopiecznymi. Na szczęście tam, gdzie jest problem, znajdzie się też rozwiązanie. Fachowe rady zoopsychologa pozwolą zrozumieć psie czy kocie problemy i zapobiec niepożądanym zachowaniom lub je poprawić. Problem nie minie sam – a odwlekanie konsultacji ze specjalistą utrwali tylko niepożądane zachowania, czyniąc późniejszą terapię dłuższą i trudniejszą.

Dlatego zachęcam do jak najszybszego kontaktu ze mną!